
Coraz więcej organizacji chce wykorzystywać AI i LLM do pracy z dokumentami, ale dane osobowe stanowią poważną barierę prawną i operacyjną. Wyjaśniamy, dlaczego anonimizacja dokumentów jest kluczowym elementem bezpiecznych wdrożeń AI oraz jak przygotować dane zgodnie z RODO i zasadą privacy by design.
Duże modele językowe (ang. LLM) coraz częściej trafiają na listę priorytetów organizacji – jako narzędzia do analizy dokumentów, budowy wewnętrznych baz wiedzy, wsparcia pracy zespołów czy wspierania procesów decyzyjnych. W praktyce niemal każda taka inicjatywa bardzo szybko zderza się z fundamentalnym problemem: dokumenty zazwyczaj zawierają dane osobowe,** a dane osobowe w modelach językowych nie mogą się znaleźć**.
O tym, że jest to poważny problem, świadczy fakt zlecenia przez Prezesa UODO przygotowania raportu pt. „Badanie potrzeb organizacji w zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji”, z którego wynika, że:
• 41% organizacji nie widzi lub nie potrafi ocenić związku między rozwojem AI a przetwarzaniem danych osobowych,
• przy faktycznym wykorzystywaniu AI odsetek ten rośnie do 58,5%,
• aż 95,9% badanych ocenia się jako nieprzygotowanych lub niepewnych w zakresie stosowania RODO w kontekście AI.
Konkluzja raportu wskazuje jasno, że istnieje luka systemowa w kontekście użycia danych osobowych w AI – jest to problem organizacyjny, proceduralny i kompetencyjny, a nie efekt braków technologicznych. Co więcej, zignorowanie tego problemu może prowadzić do poważnego wzrostu kosztów wdrażania AI, jak i konsekwencji prawnych.
W raporcie UODO wyraźnie widać, że to niepewność regulacyjna i odpowiedzialność prawna, a nie sama technologia, stanowią jedną z głównych barier wdrażania AI w organizacjach.
By zrozumieć problem, trzeba spojrzeć na niego z perspektywy przepisów RODO, gdzie kluczowa jest zasada ograniczenia celu. Dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie w celu, w jakim zostały zebrane. Wykorzystanie dokumentów kadrowych, umów, pism urzędowych czy korespondencji do:
trenowania modeli,
testów proof‑of‑concept,
budowy systemów RAG,
wewnętrznych asystentów opartych o LLM,
bardzo rzadko mieści się w pierwotnej podstawie prawnej ich przetwarzania. Jeżeli dane osobowe trafią do modeli AI, w praktyce ich usunięcie jest niemożliwe. Prowadzi to do bardzo poważnych konsekwencji i niejednokrotnie skutkowało rezygnacją z wdrożenia AI, po wcześniejszym „przepaleniu” znaczącego budżetu.
Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest zapotrzebowanie na praktyczne, operacyjne narzędzia, a nie kolejne abstrakcyjne wytyczne czy spełnianie regulacji na papierze. Respondenci najwyżej ocenili: checklisty, wzorcowe DPIA, mapy decyzyjne, repozytoria ryzyk i dobrych praktyk. W tym kontekście automatyczna anonimizacja dokumentów, jako etap poprzedzający przekazanie dokumentów do systemów AI nie tylko idealnie wpisuje się w potrzeby organizacji, ale jest jednym z wymogów bezpiecznego wdrożenia AI.
Anonimizacja:
redukuje ryzyko regulacyjne,
upraszcza DPIA,
porządkuje odpowiedzialności,
pozwala szybciej przejść od pomysłu do wdrożenia.
Paradoksalnie więc – przyspiesza i czyni bezpieczniejszą adaptację AI w organizacjach.
W części raportu zawierającej badania jakościowe przedsiębiorcy i instytucje publiczne wskazywali na obawy związane z:
Takie obawy są uzasadnione i dlatego coraz częściej pojawia się wymóg rozwiązań działających lokalnie (on‑premise), czyli takich, które nie wysyłają danych poza infrastrukturę organizacji, co naturalnie zwiększa cyberbezpieczeństwo organizacji.
Podejście to wspiera realizację zasady privacy by design i privacy by default, a w przypadku pełnej, nieodwracalnej anonimizacji – wyłącza dokumenty spod reżimu RODO, co w oczywisty sposób ułatwia adaptacje AI.
Na bazie rekomendacji z raportu, doświadczeń wdrożeniowych oraz trendów na rynku można dziś zdefiniować prosty, bezpieczny standard:
To dokładnie ten typ „praktycznej architektury”, którego – według raportu – oczekują organizacje.
Raport UODO wskazuje trzy obszary o najwyższym priorytecie:
• Aspekty techniczne zgodności AI z RODO – potrzeba narzędzi, które pomagają rozpoznać, kiedy AI oznacza przetwarzanie danych osobowych.
• Jakość danych i działanie modeli – preprocessing, kontrola wycieków, dokumentowanie ograniczeń.
• Relacja RODO – AI Act – jasne rozdzielenie data governance i AI governance.
Automatyczna anonimizacja dokumentów jest jednym z nielicznych elementów, który realnie spina te trzy obszary.
Raport wykonany na zlecenie Prezesa UODO pokazuje jednoznacznie: AI staje coraz powszechniejsze, ale** świadomość odpowiedzialności związanych z danymi osobowymi jest elementem odpowiedzialnego podejścia do efektywnego i bezpiecznego wdrażania AI**. Organizacje potrzebują prostych, powtarzalnych i audytowalnych mechanizmów redukcji ryzyka.
Anonimizacja dokumentów przed wykorzystaniem ich przez LLM to dziś nie „opcjonalny dodatek”, lecz warunek odpowiedzialnej i bezpiecznej innowacji.
Technologia lokalnej anonimizacji dokumentów oraz detekcji danych osobowych rozwijana przez Mycroft Solutions od początku powstaje w oparciu o paradygmat bezpieczeństwa danych (ang. secure by design). Oferowane rozwiązania umożliwiają bezpiecznie przygotowanie dokumentów do pracy z AI i LLM – zgodnie z RODO, bez wykorzystania chmury, z pełną kontrolą nad danymi i z uwzględnieniem specyfiki języka polskiego.
Raport „Badanie potrzeb organizacji w zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji”, Prezes UODO, 2025/2026 (CC BY 4.0). Raport ma charakter eksploracyjny i służy identyfikacji luk oraz potrzeb organizacji.
Zobacz również nasze materiały dotyczące anonimizacji dokumentów, ochrony danych osobowych oraz bezpiecznego wykorzystania AI:
👉 Anonimizacja i pseudonimizacja dokumentacji medycznej
👉 Dlaczego większość narzędzi do anonimizacji nie odpowiada potrzebom użytkowników?
👉 Mycroft Sweeper – lokalna aplikacja do anonimizacji dokumentów